Sonda Voyager 2 opuściła Układ Słoneczny
JPL/NASA

Sonda Voyager 2 opuściła Układ Słoneczny

  • Dodał: Sławomir Matz
  • Data publikacji: 11.12.2018, 23:50

Sonda Voyager 2, podróżująca od 41 lat w przestrzeni kosmicznej, opuściła niedawno heliosferę. To drugi obiekt zbudowany przez człowieka, który znalazł się za granicami Układu Słonecznego.

 

Umowna granica Układu Słonecznego (zwana heliopauzą) kończy się tam, gdzie siła wiatru słonecznego słabnie, ustępując promieniowaniu międzygwiezdnemu. Jako pierwszy przekroczył ją w 2012 roku Voyager 1. Podobnego wyczynu, jak informuje NASA, udało się niedawno dokonać także sondzie Voyager 2, która po kosmosie podróżuje od 41 lat.

 

Krótka historia misji sondy

 

Swoje początki Voyager 2 zawdzięcza rakiecie Titan IIIE-Centaur, która 22 sierpnia 1977 roku wyniosła ją z przylądka Canaveral w przestrzeń kosmiczną. Głównym zadaniem sondy na początku była eksploracja układów Jowisza i Saturna. Udany przelot w pobliżu tych planet, zwieńczony dużą ilością nowych danych naukowych, sprawił, że zapadła decyzja o przedłużeniu misji o dwa kolejne cele – o Urana i Neptuna. Dnia 25 sierpnia 1989 roku Voyager 2 minął niebieskiego olbrzyma w odległości 4500 kilometrów od szczytów chmur. Za sprawą asysty grawitacyjnej udało się skierować sondę w stronę Trytona, który jest największym naturalnym satelitą Neptuna.

 

Przelot w pobliżu Neptuna zmienił orbitę Voyager 2 w hiperbolę prowadzącą poza Układ Słoneczny. Od tego czasu sonda dokonuje pomiarów wiatru słonecznego, pól magnetycznych i promieni kosmicznych. Wkrótce misja Voyager 2 została przemianowana i razem z Voyager 1 sonda zaczęła realizować Voyager Interstellar Mission.

 

Voyager Interstellar Mission

 

W okolicach dnia 1 września 2007 roku, będąc oddalonym od Słońca o około 83,7 jednostki astronomiczne, Voyager 2 przekroczył granicę szoku końcowego i znalazł się w płaszczu Układu Słonecznego. Dnia 5 listopada 2018 roku udało mu się minąć granicę heliopauzy i tym samym ostatecznie pożegnać z okolicami Słońca. Na pokładzie sondy cały czas znajduje się działający detektor plazmy, który dostarcza informacji o warunkach fizycznych panujących na peryferiach Układu Słonecznego. Są to dane dokładniejsze od tych, które dostarczał Voyager 1, ponieważ na jego pokładzie instrument ten uległ awarii.

 

Szacuje się, że wytwarzana przez generatory MHW-RTG energia wystarczy sondzie do 2025 roku. Potem instrumenty pokładowe stracą zasilanie, a Voyager 2 definitywnie zamilknie. W 40176 roku sonda minie gwiazdę Ross 248 w odległości 1,65 roku świetlnego, a w 294000 przeleci około 4,34 lat świetlnych od Syriusza.

 

Sonda nie została skierowana na lot w kierunku konkretnej gwiazdy. Oznacza to, że jej lot trwać może nawet miliony lat, chyba że przypadkiem na coś wpadnie. Na jej kadłubie znajduje się przymocowana 12-calowa płyta gramofonowa z pozłacanej miedzi. Z myślą o ewentualnym spotkaniu z obcą cywilizacją, zapisano na niej pozdrowienia w 55 językach (w tym w języku polskim), muzykę, dźwięki i obrazy przedstawiające różnorodność życia na Ziemi.

Źródło: JPL/NASA

Sławomir  Matz – Poinformowani.pl

Sławomir Matz

Student Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonata astronomii i nowych technologii.