O czadzie - najcichszym z zabójców

O czadzie - najcichszym z zabójców

  • Dodał: Piotr Chałaj
  • Data publikacji: 05.10.2018, 21:15

Obecna pogoda zmusza do ogrzewania budynków – wiele osób grzeje mieszkania używając popularnych piecyków gazowych lub pieców na węgiel kamienny, brunatny. Często też używa się dobrze znanych Junkersów do podgrzewania wody. Wiąże się z tym ryzyko ulatniania bardzo niebezpiecznego gazu - czadu. 

 

Co to jest czad?

 

Często w dziennikach informacyjnych podaje się tragiczne statystyki związane z zatruciami czadem. Każdy zna tę nazwę. Tylko czym jest czad? To związek tlenu z węglem – tlenek węgla (II). W cząsteczce tego związku występuje jeden atom węgla oraz jeden atom tlenu.  W warunkach normalnych jest bezbarwnym, bezwonnym gazem (choć nie zawsze), o gęstości tylko trochę mniejszej od powietrza. Dlaczego jego gęstość jest tak ważna? Gdyby był znacząco lżejszy lub cięższy od powietrza, wtedy odpowiednio uniósłby się pod sufit lub opadł na podłogę. A to, że jego gęstość jest prawie jednakowa (0,967kg/m3) z powietrzem oznacza, że jest on w całej objętości pomieszczenia. Wcześniej zostało wspomniane, że czad jest bezwonny – rzeczywiście tak jest. Jednak przy bardzo wysokim stężeniu (niespotykanym w domach) ma słabo wyczuwalny zapach czosnku.

 

Rys. Weronika Musiał 

 

Czad jest też nazywany cichym zabójcą – powoduje uczucie osłabienia i znużenia, utrudnia ocenę zagrożenia – poszkodowany jest nieprzytomny i nie ucieka z miejsca, w którym trucizna się nagromadza. W konsekwencji następuje zgon.

 

Skąd się bierze czad?

 

Ponad 8% gazu powstającego przy spalaniu węgla kamiennego i blisko 10% przy spalaniu węgla brunatnego, a 5% przy spalaniu gazu ziemnego - są to procentowe zawartości czadu w różnych gazach i dymach. Łatwo sobie wyobrazić, co się dzieje z czadem w instalacjach, które działają sprawnie. Jest usuwany przez komin. Jednak problemem jest niesprawna instalacja wentylacyjna. Czad łatwo kumuluje się w pomieszczeniach. Jest bezwonny i bezbarwny, więc nie ma możliwości wykrycia go ludzkimi zmysłami. Dochodzi do podtrucia ludzi znajdujących się w danych pomieszczeniach. Jeżeli stężenie tlenku węgla (II) będzie wzrastać, cała sytuacja może skończyć się tragedią.

 

Ponadto czad powstaje w bardzo dużych ilościach przy spalaniu tworzyw sztucznych – polimerów. Są one bardzo często stworzone z atomów węgla. Dlatego paląc w piecu plastikami, często dochodzi do zatrucia domowników.

 

Rys. Weronika Musiał

 

Pogoda również dokłada swoje przysłowiowe „trzy grosze”. Bezwietrzna pogoda często ogranicza tzw. „ciąg kominowy”, przez co spaliny kumulują się w przewodzie wentylacyjnym.

 

Jak działa „cichy zabójca”?

 

Dlaczego czad jest tak toksyczny dla ludzi? Wszystko przez ewolucję. Dzięki sprawnej dystrybucji tlenu po całym organizmie, ciało człowieka osiągnęło znane nam rozmiary. Ten życiodajny pierwiastek jest konieczny do znakomitej części procesów zachodzących w organizmie, a także do najważniejszego, tego z którego czerpiemy energię – oddychania komórkowego.

 

U człowieka wykształciły się tak zwane barwniki oddechowe. Najbardziej znanym jest hemoglobina (Hb). To do hemoglobiny (dokładniej do hemu) doczepiają się cząsteczki tlenu i razem z innymi elementami krwi są transportowane po organizmie. 

 

Tlenek węgla (II) blokuje hemoglobinę przed tlenem. Co gorsze, takie połączenie jest trwałe. Tak utworzony kompleks nazywa się karboksyhemoglobiną. 

 

Oganizm staje się niedotleniony. W pierwszej kolejności szkody są wyrządzane tkankom, które mają największe zapotrzebowanie na tlen – układ sercowo - naczyniowy i ośrodkowy układ nerwowy, czyli cierpią najważniejsze układy potrzebne do podtrzymania funkcji życiowych.

 

Leczenie zatrucia czadem polega na podawaniu poszkodowanemu czystego tlenu często w komorze hiperbarycznej – podwyższone ciśnienie ułatwia przyłączenie się do hemoglobiny.

 

Statystyki porażają

 

Rys. Weronika Musiał 

 

Według statystyk z zimy 2015/2016, Straż Pożarna interweniowała w przypadku zatruć czadem blisko 4 tysiące razy na terenie całej Polski. Poszkodowanych zostało 2229 ludzi. Aż 50 osób nie udało się uratować… A wszystkiemu można było zapobiec kupując czujnik czadu. Należy zwracać uwagę na zmiany w samopoczuciu – trzeba pamiętać, że uczucie ucisku i bólu głowy, tętnienie w skroniach, wrażenie ciemności, nudności, wymioty, mogą wskazywać na zatrucie tym śmiertelnie groźnym gazem.

 

Mimo wielu ostrzeżeń Państwowej Straży Pożarnej, ta zima również zakończy się śmiercią wielu osób. Przeprowadzając regularne kontrole kominów oraz montując czujniki dymu i czadu można polepszyć ten drastyczny bilans.  

 

Źródła:

  • Toksykologia PZWL pod redakcją prof. dr. hab. farm. Witolda Seńczuka
  • Statystyki: https://www.straz.gov.pl/

 

Piotr Chałaj – Poinformowani.pl

Piotr Chałaj

Student kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu - uwielbiam rolki i kawę szczególnie ze Starbucksa. Chętnie pomagam. Kocham przekazywać wiedzę - popularyzować nawet najtrudniejsze zagadnienia naukowe.