Google Family Link - zbawienie dla rodziców, zło dla dzieci
VentureBeat

Google Family Link - zbawienie dla rodziców, zło dla dzieci

  • Dodał: Sebastian Janeczek
  • Data publikacji: 19.09.2018, 17:55

Od 4 miesięcy można w Polsce korzystać z Google Family Link. Na początku była dostępna tylko w przypadku dzieci do 16. roku życia. Od dziś mogą z niej korzystać też rodzice starszych nastolatków.

 

Google Family Link powstało 1,5 roku temu. Usługa ta nie była oferowana poza Stanami Zjednoczonymi. 22 maja bieżącego roku wprowadzono nowe przepisy związane z RODO, co pozwoliło gigantowi ze Stanów na wprowadzenie tej usługi także w Europie. W przeciwieństwie jednak do USA, w Polsce górna granica została ustalona na 16 lat, a nie 13. 

 

Na czym to polega?

 

Należy zacząć od tego, że, według regulaminu, konto Google mogą założyć wyłącznie osoby, które ukończyły 13 lat. Opisywana usługa pozwala na legalne założenie takiego konta młodszym osobom, przez ich rodziców, wtedy automatycznie zostaje ona uruchomiona. Przestaje działać, gdy dziecko ukończy wiek graniczny albo rodzic uzna, że można tę opcję wyłączyć. 

 

Użytkownicy Androida 7.0 lub nowszego dzięki tej aplikacji mogą śledzić aktywność swoich dzieci, ich lokalizację, a także zablokować konkretne aplikacje. Oprócz tego widać od razu, ile czasu dziecko poświęciło na korzystanie z urządzenia, a także na jakie aplikacje poświęca go najwięcej. Rodzice mogą także kontrolować czy i na co dziecko wydaje pieniądze z podpiętej pod usługę karty kredytowej. W skrajnych wypadkach rodzic może zablokować całe urządzenie i uniemożliwić korzystanie z niego.  

 

Od dziś wprowadzony został także drugi wariant usługi, przeznaczony dla osób, które już ukończył wiek graniczny. Pozwala on na mniejszy zakres kontroli. Główną nowością wobec podstawowej wersji jest wymagana zgoda na kontrolę na telefonie nastolatka. Czyli, jeżeli dziecko nie wyrazi zgody, rodzic nie będzie mógł go kontrolować. Tak samo nastolatek w każdym momencie będzie mógł wyłączyć kontrolę, a potem ją ponownie włączyć. Jedyne, co rodzic będzie mógł wtedy zrobić, to patrzeć na powiadomienie albo próbować "negocjować" z nastolatkiem. 

 

Sebastian Janeczek – Poinformowani.pl

Sebastian Janeczek

Student. Motoryzacja to moje drugie ja. Smartfony i komputery są jednak tańszą pasją ;)