Plastik źródłem gazów cieplarnianych

  • Data publikacji: 03.08.2018, 17:22

Rozpad plastiku powoduje uwolnienie gazów cieplarnianych do atmosfery - twierdzą naukowcy w badaniach opublikowanych w czasopiśmie PLOS One.

 

Plastik na masową skalę zaczął być produkowany pod koniec lat czterdziestych. Naukowcy szacują, że od tego czasu wytworzono nawet 8,3 miliarda ton tego materiału, z czego 6,3 miliarda to odpady. Recyklingowi ulega zaledwie około 9% plastiku. Chociaż jest to materiał cenny ze względu na swoją wytrzymałość oraz niskie koszty produkcji, plastik stanowi duże zagrożenie dla środowiska. Jego akumulacja w morzach i oceanach doprowadza do przedostawania się do wody toksycznych substancji chemicznych. Jak się okazuje, do produktów rozkładu plastiku należą także gazy cieplarniane odpowiadające za zmiany klimatyczne – metan i etylen.

 

Plastik rozkłada się w środowisku naturalnym bardzo długo, m.in. dlatego stanowi tak wielkie zagrożenie. Za jego rozpad odpowiada wiele czynników takich jak światło, ciepło, wilgoć oraz oksydacja (utlenianie). W czasie tego procesu do atmosfery uwalniane są etylen i metan, które mają negatywny wpływ na ludzkie zdrowie oraz należą do gazów cieplarnianych odpowiadających za globalne ocieplenie, a tym samym wzrost poziomu mórz i oceanów, wzrost temperatur, ekstremalne zjawiska pogodowe oraz zdrowie ludzi i innych organizmów (metan jest wielokrotnie silniejszym gazem cieplarnianym niż dwutlenek węgla). Za większość emisji tych substancji odpowiada polietylen używany do produkcji plastikowych torebek. Rozkład plastiku, zachodzący z udziałem światła i znany jako fotodegradacja, jest kontynuowany nawet po zachodzie słońca. Kiedy coraz mniejsze fragmenty ulegają rozpadowi, produkcja gazów jeszcze bardziej przyspiesza. Za wzrost emisji odpowiadają też tzw. mikroplastiki – mikroskopijne fragmenty – które dochodzą do ostatnich etapów łańcucha pokarmowego.

 

Autorzy badania podkreślają, że gazy cieplarniane powstające na skutek rozkładu plastiku nie brane były dotąd pod uwagę przy opracowywaniu modeli obrazujących prawdopodobne zmiany klimatyczne w przyszłości. Według nich fakt ten może mieć bardzo duże znaczenie przede wszystkim ze względu na ilość wytwarzanego plastiku. Szacuje się, że jego produkcja podwoi się w ciągu najbliższych dwudziestu lat.

 

- Ze względu na długotrwałość plastiku oraz ogromnych ilości tego materiału przenikających do środowiska pytania związane z rolą plastiku w globalnej emisji metanu i etylenu powinny być potraktowane priorytetowo także przez społeczność akademicką – konkludują autorzy badań.

 

Zmniejszenie ilości plastiku w środowisku naturalnym nie tylko może zredukować emisję gazów cieplarnianych, ale jest przede wszystkim istotne ze względu na swoją szkodliwość dla ekosystemów. Toksyczne substancje, które uwalniają się wraz z rozpadem plastiku, są niebezpieczne nie tylko dla zwierząt. Podróżując przez kolejne etapy łańcucha pokarmowego, w końcu trafiają na nasze talerze. Produkty wytworzone z plastiku tworzą również wyspy śmieci na oceanach, które osiągają rozmiary całych państw. Zwierzęta często mylą te produkty z pokarmem i zjadają, co może skończyć się dla nich śmiercią. Naukowcy szacują, że jedynie 13% ziemskich mórz i oceanów nie zostało jeszcze zanieczyszczonych plastikiem, który odnaleziono nawet w wodach wokół Antarktydy.