Naukowcy zidentyfikowali okres, gdy na Ziemi nie wypiętrzały się góry
United States Geological Survey, Mineral Information Institute

Naukowcy zidentyfikowali okres, gdy na Ziemi nie wypiętrzały się góry

  • Dodał: Piotr P. Witek
  • Data publikacji: 14.02.2021, 21:19

Grupa badaczy doszła do wniosku, że w eonie proterozoicznym historii Ziemi na około miliard lat przestały wypiętrzać się góry. Prawdopodobnie związane z tym zmiany środowiska sprawiły, że tempo ewolucji organizmów żywych znacznie spowolniło.

 

Naukowcy badali zawartość pierwiastka europu w ziarnach cyrkonów. Cyrkony są niezwykle odporne na zniszczenie i stanowią swoiste „kapsuły czasu”: zawarte w nich substancje niosą informację o warunkach, w jakich powstały te kryształy. Zawartość europu zależy od ciśnienia, w jakim kryształ się formował, głęboko pod ziemią, a ono od ciężaru skał znajdujących się powyżej. Badacze analizowali próbki z wielu miejsc na Ziemi i nieoczekiwanie odkryli, że w proterozoiku, pomiędzy 1,8 miliarda a 800 milionów lat temu, skorupa ziemska była cienka, cieńsza niż współcześnie. Sugeruje to, że przez około miliard lat nie dochodziło do wypiętrzania nowych gór. Całą planetę pokrywały oceany i kontynenty pozbawione większych wzniesień.

 

Eon proterozoiczny był „wiekiem średnim” w historii Ziemi. W atmosferze był już tlen, choć znacznie mniej niż obecnie, ale życie ograniczało się do morskich mikroorganizmów, wśród których żyły pierwsze proste wielokomórkowce. Rozwój życia był bardzo wolny, naukowcy przezwali nawet środkowy proterozoik „nudnym miliardem”, gdyż przez miliard lat warunki środowiska były niezwykle stabilne i ewolucja następowała powoli. Brak wysokich gór miał z tym związek.

 

Na Ziemi pasma górskie tworzą się wskutek zderzania i naporu płyt tektonicznych, a wypiętrzone góry są niszczone przez działanie erozji, z czasem tracąc swoją wysokość i rzeźbę. Rzeki spłukują osady z gór do oceanu, zasilając go w substancje odżywcze. Na początku proterozoiku ówczesne kontynenty zderzyły się, tworząc jeden superkontynent Kolumbii. Okazał się on bardzo stabilny i prawdopodobnie znacząco zmienił przepływ ciepła we wnętrzu Ziemi. Wydaje się, że ruch płyt tektonicznych zwolnił. Ciepło z wnętrza, uwięzione pod zwartą skorupą superkontynentu, nie miało dokąd uciec, co osłabiało skorupę i korzenie gór, nie pozwalając im rosnąć wzwyż. Powolna erozja niskich gór sprawiała, że dopływ substancji odżywczych do oceanu był bardzo ograniczony. Ich niedobór hamował rozwój życia.

 

Chociaż w ciągu tego miliarda lat ląd częściowo zmienił konfigurację, przekształcając się w superkontynent Rodinii, to okres stabilności środowiska trwał nadal. Zakończył go dopiero rozpad Rodinii i wielkie zlodowacenia pod koniec proterozoiku. Kiedy ustąpił, uwalniając do oceanu substancje odżywcze, życie wielokomórkowe wreszcie rozkwitło, a to rozpoczęło eon fanerozoiczny, trwający do dziś.

Źródła: Science, National Geographic

Piotr P. Witek

Doktor fizyki – planetolog, miłośnik książek i przyrody (tej i innych planet), zapalony wikipedysta.