Tempo topnienia globalnych pokładów lodu w ciągu ostatnich lat rekordowo rośnie
Fshoq

Tempo topnienia globalnych pokładów lodu w ciągu ostatnich lat rekordowo rośnie

  • Dodał: Maciej Mofina
  • Data publikacji: 11.02.2021, 10:00

W latach 1994-2017 utracono około 28 bilionów ton lodu, co według obliczeń badaczy z University of Leeds, wystarczyłoby, aby pokryć całą Wielką Brytanię lądolodem o grubości 100 metrów. „Cały lód, który zniknął w ciągu tych 23 lat, mógłby uformować na powierzchni Polski warstwę o grubości około 80 metrów” - dodaje prof. Bogdan Chojnicki z Pracowni Bioklimatologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

 

Możemy pochwalić się niechlubnym rekordem wytapiania lodu na całym świecie - wyniki pokazują, że utrata lodu silnie przyśpieszyła w ciągu ostatnich dwudziestu lat - 0,8 biliona ton w latach 90 XX w. do aż 1,3 biliona w 2017 roku. Oznacza to ponad 60-procentowy przyrost prędkości topnienia lodu. Około 2/3 utraty zmarzliny było spowodowane ociepleniem atmosfery, a około 1/3 ociepleniem mórz. Na co dzień nie dostrzegamy jak diametralnie, zmienia się nasz klimat na całym świecie. "Topnienie lodowców jest tego przykładem. Kto podróżuje na Antarktydę, czy też w Arktykę i widzi na własne oczy zmniejszającą się pokrywę lodową?” - zwraca uwagę prof. UPP, dr hab. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. "Nie zmienia to faktu, że zmiany te już dziś powodują ogromne skutki dla mieszkańców naszego globu. Znaczny odsetek osób żyje w zasięgu wód morskich, często są to tereny o wielkim potencjale rolniczym. Podniesienie poziomu wód może powodować, że ziemie te ulegną zalaniu i będą niezdatne do życia. Skutkiem zmian klimatu, odczuwalnym dla wszystkich, mogą być tzw. „emigracje klimatyczne”.

 

Powoli docieramy do takich skutków, gdzie zmiany klimatu napędzają się same i nie mamy na nie wpływu, nie potrafimy ich zatrzymać. Na odbudowę naszej planety mamy coraz mniej czasu, o ile jeszcze w ogóle go mamy. Pod koniec marca 2016 roku na łamach pisma „Nature” ukazały się badania mówiące o tym, że jeśli wzrost poziomu dwutlenku węgla w atmosferze będzie taki jak obecnie, to poziom mórz do 2100 roku wzrośnie o blisko dwa metry. Jeśli poziom morza podniesie się o dwa metry, stan Żuław nie zmieni się zasadniczo względem tego, jak wyglądałyby, gdyby Bałtyk wezbrał o jeden metr.

 

 

(źródło:http://flood.firetree.net/)

Zatopione zostaną duże obszary Niziny Szczecińskiej, a woda wedrze się daleko do doliny Odry aż po Cedynię. Zalane zostaną okolice jezior przybrzeżnych, położonych na Pomorzu Zachodnim od Jarosławca, przez Koszalin, Kołobrzeg, Niechorze po Zalew Szczeciński. Zmian klimatu i naukowców badających te zjawiska nie można ignorować, odkładając na później decyzje, które mogą nasz klimat uratować. Nadal wiele osób ignoruje i zaprzecza temu, że antropogeniczna emisja dwutlenku węgla do atmosfery to coś niedobrego. „W czasach PRL uruchomiono olbrzymie źródła energii oparte na węglu i w pewnym sensie zbudowano na tej bazie dobrobyt. Widziano w tym tylko dobro i rozwój” – mówił podczas debaty money.pl prof. Bogdan Chojnicki.

 

Jak możemy zauważyć, skutki będą nieodwracalne, a klimat wcale się nie polepsza i nie zanosi się na to, by coś się w tej kwestii zmieniło. Musimy dbać o naszą planetę, ponieważ takim tropem, za jakim aktualnie podążamy, więcej zrobimy sobie krzywdy niż pożytku. Podczas wszystkich największych katastrof, które miały miejsce na ziemi, przyczyna była jedna - ocieplenie klimatu. Nikt z nas nie chciałby zginąć przez ludzką głupotę.

(źródło: Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, crazynauka.pl, flood.firetree.net)