Recenzja 3-osiowego gimbala od Platinet
Gimbal Platinet

Recenzja 3-osiowego gimbala od Platinet

  • Dodał: Sławomir Matz
  • Data publikacji: 08.12.2019, 11:16

Coraz częściej miewam wrażenie, że od tworzenia filmów nie da się już uciec. Tego typu materiały towarzyszą nam wszędzie, począwszy od zwykłej aktywności w mediach społecznościowych, po prywatne konwersacje, które prowadzimy między sobą w komunikatorach. Nie da się nie zauważyć również tego, że istnieje tendencja dążenia do tworzenia bardziej stabilnych filmów. Producenci smartfonów wychodzą naprzeciw takim oczekiwaniom i dodają cyfrową stabilizację do swoich urządzeń. Ta odbywa się niestety kosztem gorszej jakości nagrań. Gdzie zatem istnieje kompromis? Jak tworzyć ustabilizowane filmy, nie tracąc na ich jakości? Być może 3-osiowy gimbal od Platinet stanie się odpowiedzią na to pytanie.

 

Omawiany gimbal dotarł do mnie w płaskim opakowaniu. Na jego wierzchu znajduje się bardzo wiele informacji o produkcie umieszczonym wewnątrz. W tym wszystkim brakuje mi tylko jakiejś krótkiej, zapadającej w pamięć nazwy produktu, bo PLATINET GIMBAL FOR SMARTPHONES 3-axis WITH TRIPOD jest zbyt prymitywna.

 

Po otworzeniu pudełka, wewnątrz napotkać można etui. Muszę powiedzieć, że trochę mnie ono zaskoczyło, gdyż z pewnością ułatwi przechowywanie oraz transport gimbala. Obiekt tej recenzji znajdował się wewnątrz omawianego case’a. Produkt został umieszczony wraz z kablem USB oraz trójnogiem, który przykręca się do rączki po to, by móc postawić gimbal w sposób stabilny na podłodze. W pudełku znajdowała się również instrukcja obsługi, ale nie oszukujmy się – nikt takowych nie czyta.

 

Wygląd gimbala

 

Gimbal od Platinet nie różni się stanowczo od innych tego typu urządzeń. Na jego rączce, która swoją drogą poręcznie leży w dłoni, znajduje się bardzo wiele przycisków. Na przednim panelu spotkać można joystick, przycisk mode oraz ten, który służy do uruchamiania urządzenia. W pozostałych częściach rączki umieszczono między innymi suwak do zoomu, spust migawki, a także, pod zaślepką, wejście microUSB oraz USB.

 

 

Pierwsze służy do ładowania urządzenia, a drugie z pewnością okaże się przydatne, gdy wyczerpie nam się bateria w telefonie. Dodaje ono gimbalowi funkcji powerbanku. To tyle, jeśli chodzi o spodnią część sprzętu. Na górze znajdują się ramiona przytrzymujące telefon. W trzech osiach stabilizują one pozycję urządzenia, którym nagrywamy filmy. Na końcu tych ramion znajduje się uchwyt na telefon, który jest mocny. To bardzo ważne, ponieważ nie trzeba się martwić o to, że telefon wypadnie z gimbala przy nieco intensywniejszym używaniu.

 

 

Używanie urządzenia

 

Pierwsze kroki z gimbalem nie były łatwe. Po raz pierwszy w życiu miałem w ogóle z czymś takim do czynienia, zatem szybko spokorniałem i musiałem wrócić do czytania instrukcji obsługi urządzenia. Tam napisano, że należy pobrać odpowiednią aplikację na telefon, która wyjaśnia i ułatwia wiele kwestii związanych z używaniem sprzętu. Kiedy już zainstalowałem, co trzeba i uruchomiłem urządzenie, połączyłem się za pomocą Bluetooth z gimbalem i zacząłem kręcić swoje pierwsze materiały.

 

 

Okazuje się, że gimbal pozwala na tworzenie filmów zarówno w orientacji pionowej, jak i w orientacji poziomej. Nie da się ukryć, że to ważne dla twórców internetowego kontentu, bo niektóre platformy nie akceptują filmów kręconych horyzontalnie (np. SnapChat). Po kilku minutach chodzenia i nagrywania czegokolwiek dostrzegłem, że sprzęt nie waży zbyt dużo. Nawet z założonym smartfonem nie sprawia, że ręka cierpnie od ciężaru. Dzięki temu można kręcić naprawdę długie filmy.

 

 

Sprawdziłem także, w jaki sposób ma się ułożenie przycisków do używania sprzętu w praktyce. Okazuje się, że nawet mając jedną rękę do dyspozycji można swobodnie kontrolować to, co się nagrywa. Na ewentualne korekty w kadrze pozwala joystick znajdujący się na przednim panelu. Jedyną przeszkodą, którą na tym etapie zauważyłem, jest kabel USB podłączony do telefonu, który ogranicza ruchy gimbala. Najlepiej więc z opcji powerbanka nie korzystać podczas nagrywania lub korzystać z niej w ostateczności.

 

Aplikacja Gimbal Pro

 

To środowisko, które w rzeczy samej nie zostało wyprodukowane przez Platinet. Jest ona jednak niezbędna do obsługi tego urządzenia, dlatego pragnę jej poświęcić część tego tekstu. Interfejs aplikacji składa się z bardzo wielu elementów.

 

Rozpoczynając od lewego górnego rogu, zauważyć można suwak zmiany trybu fotograficznego na filmowy, opcje trybu, przycisk migawki, opcję zmiany kamery, galerię. Po drugiej stronie umieszczono przycisk home, ustawień filmowania/fotografowania, trybu oraz ustawień gimbala/aplikacji. Poza tymi ikonami znajduje się jeszcze ikona stanu połączenia Bluetooth z gimbalem, ikona trybu follow (o którym opowiem później), ikona stanu lampy błyskowej oraz stanu baterii.

 

 

Po przełączeniu z trybu fotograficznego na filmowy zmienia się przede wszystkim zestawienie opcji przypisanych do trybu. Rozwijając drugi przycisk od góry po lewej stronie, da się zauważyć, że zamiast samowyzwalacza oraz opcji różnego rodzaju panoram, pojawiły się opcje slowmotion, timelapse oraz move timelapse. Do działania opcji przypisanych do trybu filmowania oraz fotografowania jeszcze wrócimy, aczkolwiek już teraz można powiedzieć, że aplikacja nie jest bardzo złożona.

 

 

Możliwości gimbala w trybie fotograficznym

 

Po naciśnięciu na ikonę opcji przypisanych do trybu fotograficznego zestaw możliwości gimbala sprowadza się między innymi do samowyzwalacza 2-, 5- oraz 10-sekundowego. To dość standardowe i szczerze mówiąc, bardzo bym się zdziwił, gdyby nie było tutaj tej opcji. Pomijając samowyzwalacz, należy wspomnieć o tym, że istnieje opcja panoramy.

 

Pierwszą możliwością do wyboru jeśli chodzi o panoramę jest 180 stopni. Taka panorama tworzy się w oparciu o 5 zdjęć. Podczas sesji fotograficznej gimbal przesuwa telefon w poziomie, zmieniając kadr każdego zdjęcia. Na samym końcu aplikacja łączy wykonane fotografie w całość, co skutkuje następującym efektem:

 

 

Drugą opcją jest panorama 330 stopni. Sposób wykonywania zdjęć działa tak samo, jak w powyższym przykładzie. Różnica tkwi jedynie w tym, że zamiast 5 zdjęć aparat wykonuje 8.

 

 

Trzecia opcja jest moim zdaniem najciekawsza, gdyż telefon z pomocą gimbala wykonuje mozaikę 9 fotografii, które tworzą w ostateczności jedno duże zdjęcie. Opcję tę można nazwać siatką, gdyż podczas sesji telefon robi po trzy zdjęcia w trzech poziomach: trzy na dole, trzy pośrodku i trzy u góry.

 

 

Możliwości gimbala w trybie filmowym

 

W trybie filmowym do dyspozycji użytkownika również oddano kilka ciekawych opcji. Wśród nich znaleźć można chociażby tryb slowmotion. Ten z kolei nie działa tak, jak można by się tego spodziewać, gdyż nagrania stworzone za jego pomocą pozwalają na wyodrębnienie pojedynczych klatek. Sprawia to, że w ostateczności film wygląda jak pokaz slajdów w przyspieszonym tempie. Zupełnie coś innego można powiedzieć o dwóch pozostałych opcjach gimbala. Obie odnoszą się do filmu poklatkowego. Pierwsza z nich umożliwia tworzenie statycznych timelapsów, a druga pozwala na tworzenie timelapsów w ruchu. Szczególnie ciekawą opcją jest ta druga, którą postanowiłem przetestować i mówiąc szczerze, nie tego się spodziewałem, ale nie jest najgorzej.

 

 

Planując ruchomy film poklatkowy trzeba przejść gehennę. Ustawienia tej opcji nie są tak intuicyjne, jak bym tego chciał, ale koniec końców można je opanować. Niestety po uruchomieniu trybu okazuje się, że ruch nie jest płynny i nie odbywa się w ustawionym kierunku, np. z góry na dół. W załączonym przykładzie widać, że urządzenie nagrywa krajobraz slalomem, a zamierzenie było zupełnie inne.

 

Stabilizacja i pozostałe funkcje urządzenia

 

Gimbal od Platinet oferuje 3-osiową stabilizację obrazu i trzeba powiedzieć, że sprawdza się ona świetnie, jeśli tworzy się nagrania, stojąc w miejscu. Sytuacja ma się nieco gorzej w ruchu, przy tworzeniu nagrań podczas chodzenia, a jeszcze gorzej podczas biegania. Nagrania nie są płynne niczym ujęcia z drona, widać dokładnie momenty, w których stawia się kroki. Myślę, że nie tego oczekiwałoby się od stabilizatora nagrań. Już zdecydowanie lepiej materiał wygląda przy cyfrowej stabilizacji, jaką oferują niektóre ze smartfonów Xiaomi.

 

 

To oczywiście nie jedyna funkcja gimbala. Najbardziej spośród opcji, jakie posiada to urządzenie, urzekła mnie możliwość zablokowania osi obrotu urządzenia. Można dzięki temu nagrywać materiały w jednym kierunku, co jest super opcją, która doskonale sprawdza się podczas statycznego nagrywania.

 

 

Gimbal od Platinet jest urządzeniem, które zapewnia pewną samodzielność osobie tworzącej nagrania, gdyż posiada opcje śledzenia twarzy lub obiektów. Śledzenie twarzy działa wzorowo, natomiast jeśli chodzi o śledzenie obiektów, to niestety nie jest najlepiej. Nawet kontrastowe obiekty znikają sprzętowi z pola widzenia lub sprzęt po prostu przestaje je rozpoznawać i po prostu wariuje.

 

Sławomir Matz

Student Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat astronomii i nowych technologii.