Tranzyt Merkurego w Święto Niepodległości
Tranzyt Merkurego, 9 maja 2016 fot. Sławomir Matz

Tranzyt Merkurego w Święto Niepodległości

  • Data publikacji: 09.11.2019, 16:32

W poniedziałek na tle tarczy Słońca pojawi się Merkury. Zjawisko to nosi miano tranzytu i po raz kolejny nastąpi dopiero za 13 lat!

 

Merkury jest jedną z dwóch planet, które w Układzie Słonecznym usytuowane są przed Ziemią, w kolejności od naszej dziennej gwiazdy. Z tego powodu w pewnych sprzyjających okolicznościach możemy obserwować jak przysłania Słońce. Zjawisko to nie jest tak widowiskowe jak zaćmienie Słońca, ale mimo wszystko uchodzi za astronomiczny fenomen.

 

Sposoby obserwacji tranzytu Merkurego

 

Obserwacje tranzytów planet wymagają odpowiedniego przygotowania. Wszystko z powodu Słońca, na którego tle się odbywają. Nasza dzienna gwiazda nie pozwala na siebie spojrzeć bez żadnego przygotowania. Igranie z jej siłą może skończyć się konsekwencjami zdrowotnymi, dlatego należy podejść do obserwacji ostrożnie, a sposobów na to jest wiele.

 

Pierwszym z nich jest obserwacja przy wykorzystaniu filtra słonecznego w postaci folii ND5. Jest to tani gadżet, dostępny w sklepach astronomicznych, który montuje się na teleskopie lub lornetce w celu zmniejszenia blasku Słońca. Ważne, żeby w przypadku lornetki zakryć folią obydwie soczewki, przez które blask Słońca wpada do urządzenia. Należy również zadbać o to, żeby filtr słoneczny ND5 nie posiadał uszkodzeń, a także prześwitów.

 

 

Tranzyt Mekurego z 9 maja 2016 roku, obserwowany metodą projekcyjną. fot. S. Matz

 

Drugim sposobem jest obserwacja metodą projekcyjną, która nie wymaga używania filtra słonecznego ND5. Z metody tej nie powinni korzystać posiadacze sprzętu optycznego wyposażonego w plastikowe elementy, ponieważ mogą się one stopić podczas obserwacji. Sprzęt wykorzystywany do obserwacji metodą projekcyjną musi być stabilny, w innym przypadku zauważenie Merkurego na tle Słońca może być trudne. Metoda ta polega na skierowaniu teleskopu lub lornetki na statywie w stronę Słońca, a następnie podłożeniu w okolice okularu ekranu. Takim ekranem może być biała kartka papieru lub tektura. Blask Słońca przeprowadzony przez komponenty sprzętu optycznego powinien odbić się na kartce i uwidocznić tarczę Słońca z miniaturowym Merkurym na jego tle.

 

Obie z powyższych metod wymagają zachowania ostrożności. Przede wszystkim, obserwując Słońce bez filtrów nie należy przykładać oczu do okularu. Takie zachowanie może doprowadzić do uszkodzenia lub utraty wzroku. Najlepiej zatem rozkoszować się widokiem tranzytu u boku doświadczonych obserwatorów. W całej Polsce 11 listopada 2019 roku będą organizowane wydarzenia, podczas których każdy zainteresowany będzie mógł bezpiecznie zaobserwować Słońce. Ponadto w internecie organizowane będą liczne transmisje, których warto wypatrywać.

 

Przy obserwacji tranzytu Merkurego nie sprawdzą się metody wykorzystywane podczas zaćmień naszej dziennej gwiazdy. Słońce obserwowane poprzez maskę od spawania lub specjalne okulary, niestety, pochłaniało będzie swoim blaskiem miniaturowego Merkurego.

 

Przebieg tranzytu Merkurego w Polsce

 

W poniedziałek warto zjeść obiad nieco wcześniej niż zwykle. Tranzyt Merkurego rozpocznie się już o godzinie 13:35, od pierwszego kontaktu. Oznacza to, że tarcza Słońca zetknie się na nieboskłonie z tarczą Merkurego. Około 13:37 Merkury w całości pojawi się na tle Słońca. Od tej pory zjawisko tranzytu pierwszej planety w Układzie Słonecznym będzie postępowało. Z godziny na godzinę regularna swoim kształtem tarcza Merkurego będzie coraz bardziej zanurzać się do wnętrza naszej dziennej gwiazdy.

 

Moment kulminacyjny wydarzenia przypada na 16:03, kiedy Merkury znajdzie się najbliżej centralnej części tarczy Słońca. Będzie on nieosiągalny dla obserwatorów z północno-wschodniej części Polski, ponieważ Słońce oglądane stamtąd nieco wcześniej zajdzie pod horyzont. Tranzytowi na tym etapie w komfortowy sposób przyjrzeć będą mogli się obserwatorzy z południowo-zachodniej Polski. Tam Słońce pozostanie nad horyzontem zdecydowanie dłużej.

 

Kiedy już nasza dzienna gwiazda oglądana z Polski znajdzie się pod horyzontem, zjawisko będzie widoczne w innych częściach świata. Najlepszymi warunkami do obserwacji cieszyć się będą mieszkańcy Ameryki Południowej. Stamtąd uda się zaobserwować przebieg zjawiska od pierwszego kontaktu, aż do momentu, w którym Merkury opuści tarczę Słońca.

 

Częstotliwość tranzytów oglądanych z Ziemi

 

Zjawiska, w których naturalne obiekty przechodzą na tle Słońca, są dość rzadkie, ale występują według określonego schematu. Na tranzyt Wenus w najbliższym czasie się nie zapowiada. Ostatni odbył się 6 czerwca 2012 roku, a kolejny widoczny z Polski nastąpi dopiero 11 czerwca 2247 roku. W międzyczasie dwukrotnie Wenus przechodziła będzie na tle Słońca, ale niestety przejście to nie będzie widoczne z terenów Polski. Merkury -  wporównaniu do bliźniaczki Ziemi - tranzytuje zdecydowanie częściej. Statystycznie zdarza się to około 13 razy w ciągu stulecia. Ostatni tranzyt Merkurego widoczny był z Polski 9 maja 2016 roku, a kolejny nastąpi dopiero 13 listopada 2032 roku. Minie zatem 13 lat, zanim po raz kolejny będzie okazja do zaobserwowania kolejnego takiego widowiska.

 

Tranzyty planet na tle Słońca są rzadkie, ponieważ do wystąpienia wymagają synchronizacji wielu czynników. Przede wszystkim planeta musi się znaleźć pomiędzy Ziemią a Słońcem na swojej orbicie. Ponadto pozycja na jej orbicie powinna się pokryć z płaszczyzną orbity Ziemi. W przypadku Wenus takie okoliczności następują w czerwcu lub grudniu, a w przypadku Merkurego w maju lub listopadzie. Niestety, nie zawsze w tych miesiącach Ziemia znajduje się na takiej pozycji, żeby można było obserwować tranzyt którejś z planet. Z tego powodu zjawiska te są niezwykle rzadkie.