Chińskie smartfony w ofensywie

Chińskie smartfony w ofensywie

  • Dodał: Sebastian Janeczek
  • Data publikacji: 06.05.2018, 10:56

Agencja Strategy Analytics właśnie opublikowała najnowsze zestawienie udziałów w rynku smartfonów. Są zyski, są straty, a kto na tym najlepiej wyszedł?

 

Liderem zestawienia, tak samo zresztą jak od kilku lat, jest Samsung. Jak widać nowe modele cały czas sprzedają się na niezłym poziomie, chociaż spadek sprzedaży o 2 miliony sztuk nie jest optymistyczny. 

Apple czerpie zyski z ciepłego przyjęcia modeli X oraz 8 i 8 Plus, nadrabiajac stratę do koreańskiego giganta. Jednak przepaśc między tymi dwoma wynikami jest na tyle ogromna, że Samsung może spać spokojnie póki co. 

Wielu z Was pewnie na kolejnych miejscach spodziewa się LG, Sony albo HTC. Nic z tych rzeczy. Kolejne 3 miejsca to już propozycje z Chin.

Najniższy stopień podium zajmuje Huawei. Wzrost sprzedaży o prawie 5 milionów sztuk to niezły wynik. W głównej mierze to zapewne zasługa kampanii reklamowych oraz ciekawie zbudowanej oferty. 

Na miejscach 4 i 5 nastąpiła zmiana. I to dosyć spektakularna. Oppo, najmniej znane w naszym kraju, a jak widać cieszące sie dużą popularnością na świecie, utraciło swoją pozycję na rzecz Xiaomi. Producent m.in Mi6 oraz Mi Mix2 zanotował ponad 100% wzrost sprzedaży! I to mimo tego, że nie zaprezentowano póki co tegorocznego flagowca. Kluczem do sukcesu jest zapewne rozbudowana linia modelowa oraz dobry stosunek ceny do jakości. Jeżeli ta tendencja się utrzyma, Xiaomi może nieźle namieszać w najbliższym czasie na światowym rynku. 

 

Warto przy okazji zauważyć, że w tym kwartale w porównaniu do zeszłego roku, ogólnoświatowa sprzedaż smartfonów spadła o ponad 2%. Nie jest to ogromna liczba, jednak producenci na pewno nie są zadowoleni z takiego obrotu spraw. Nam pozostaje obserwować w jakim kierunku to bedzie szło... Kto wie, może za jakiś czas Xiaomi wygryzie sobie jeszcze większy kawałek rynku?  

 

Sebastian Janeczek – Poinformowani.pl

Sebastian Janeczek

Student. Motoryzacja to moje drugie ja. Smartfony i komputery są jednak tańszą pasją ;)