Muzyka klasyczna i metalowa nieodpowiednie dla kierowców
PxHere

Muzyka klasyczna i metalowa nieodpowiednie dla kierowców

  • Dodał: Karol Truszkowski
  • Data publikacji: 01.06.2019, 11:23

Magazyn Auto Express oraz organizacja IAM Roadsmart przeprowadziły muzyczny test na zaawansowanym technologicznie symulatorze Base Performance Simulators w Banbury, nieopodal legendarnego toru Silverstone. Celem było zbadanie zależności zachowania kierowcy, jego stylu prowadzenia od słuchanego w czasie jazdy gatunku muzycznego. Do badań wybrano utwory Slipknota, Johanna Sebastiana Bacha, Taylor Swift i Kendrica Lamara.

 

Za kierownicą Base Performance Simulators zasiadł Tristan Shale-Hester, który miał odbyć symulacyjną jazdę po austriackim torze Red Bull Ring. W jej trakcie Tristan miał nałożone słuchawki, w których odtwarzano mu zróżnicowane gatunkowo piosenki przy ustawionej maksymalnej głośności. Do przeprowadzenia eksperymentu potrzebne były umiejętności szybkiego przyspieszania, manewrowania po trudnych technicznie zakrętach oraz poruszania się z narzuconym limitem prędkości. Ponadto każda jazda miała zakończyć się kontrolowanym zatrzymaniem na linii start/meta.

 

Kierowca początkowo wykonał jedno okrążenie kontrolne bez udziału muzyki. Czas przejazdu wyniósł 4 minuty i 34 sekundy.

 

Potem przyszła pora na jazdę z dźwiękami. Na pierwszy ogień poszedł utwór (Sic) metalowej kapeli Slipknot. Okazało się, że podczas słuchania tej piosenki, reakcje Tristana były niepłynne i jego przejazd trwał 14 sekund dłużej. Jak potem przyznał, miał trudności ze skoncentrowaniem się na drodze.

 

 

W drugiej kolejności odtworzono mu melodyjne Wariacje Goldbergowskie J.S. Bacha. Tym razem jego czas był gorszy o 12 sekund od okrążenia kontrolnego. Na odcinku, na którym maksymalna dozwolona prędkość wynosiła 50 mph, Tristan nie zauważył, że prowadził z prędkością 35 mph.

 

 

Potem przyszła pora na Taylor Swift i hit Shake It Off. W tym przypadku przejazd trwał zaledwie 2 sekundy dłużej niż podczas okrążenia kontrolnego. Ekspert IAM RoadSmart, Tim Shallcross stwierdził, że te okrążenie było gładsze pod względem spójności prędkości.

 

 

Podczas ostatniego przejazdu Tristan słuchał hiphopowej kompozycji Humble Kendrica Lamara. I choć tutaj rezultat był tylko o 1 sekundę gorszy od okrążenia kontrolnego, to nie dał rady zatrzymać się na linii start/meta. Stanął dopiero ok. 20 m dalej, co w realnych warunkach stanowi prawdziwe niebezpieczeństwo dla uczestników ruchu drogowego.

 

 

Wyniki skomentował Steve Fowler, redaktor naczelny Auto Express:

 

- W kontekście rozproszenia za kierownicą wiele mówi się o używaniu telefonów komórkowych. I słusznie. Jednak wspólne badania Auto Express i IAM RoadSmart pokazują, że kierowcy, oprócz podjęcia świadomej decyzji o odłożeniu telefonu podczas jazdy, powinni dokładnie przemyśleć, jakiej muzyki słuchają.

Podczas gdy hałaśliwy heavy metal źle wpłynął na Tristana, muzyka klasyczna również okazała się być nie najlepszym rozwiązaniem. Jej spokój może tak zrelaksować kierowcę, że i tutaj koncentracja zaniknie. Tymczasem idealne warunki do jazdy ma według wyników testu tworzyć muzyka popowa.

Głos zabrał też Tim Shallcross, który zwrócił jeszcze uwagę na głośność:

- Jasne jest, że okrutny thrash metal naprawdę zmniejszył zdolność kierowcy do płynnego poruszania się po torze. Metal i wysoce energetyczna muzyka taneczna są zaprojektowane tak, aby można było je i czuć i słyszeć, a także aby słuchać ich głośno. To oczywiste, że nie pomagają w wykonywaniu wymagających manewrów. Głośność jest głównym czynnikiem, który ma duży wpływ na koncentrację. Z pewnością doradziłbym kierowcom, aby ściszyli muzykę podczas wykonywania manewru - i odłożyli thrash metal na późniejszą część dnia lub nocy!

Źródło: IAM RoadSmart

Karol Truszkowski

Miłośnik geografii, historii XX wieku, ciężkiej muzyki i japońskiej popkultury. Absolwent Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.