Recenzja wideorejestratora z bazą fotoradarów
R1050 od Navitel

Recenzja wideorejestratora z bazą fotoradarów

  • Dodał: Sławomir Matz
  • Data publikacji: 18.06.2019, 12:34

Każdy kierowca będący świadkiem zdarzenia drogowego prędzej czy później zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo przydatnym urządzeniem jest wideorejestrator. Z tego powodu firma Navitel na bieżąco uaktualnia swoją bazę produktów. Tym razem dotarł do mnie wideorejestrator R1050, którego działanie postaram się Wam zrelacjonować w tym tekście.

 

Navitel R1050 to nowinka w ofercie tego producenta. Podejmowane urządzenie ma być godnym następcą dla R1000, który istnieje na rynku już od dłuższego czasu. W opakowaniu tytułowego sprzętu, oprócz samej kamerki samochodowej, znalazłem papierologię, uchwyt, kabel z wtyczką samochodową oraz kabel miniUSB. Na pierwszy rzut oka urządzenie nie różni się w zasadzie niczym od wspomnianego poprzednika, którym jest R1000, lecz różnica w tym przypadku tkwi w szczegółach.

 

 

Na obudowie R1050 znaleźć można pięć przycisków: włączający, menu, ok oraz dwa służące do przemieszczania się pomiędzy opcjami. Ponadto producent umieścił w niej, pod specjalną zaślepką, gniazdo miniUSB i slot na kartę microSD. Jeśli chodzi o gniazdo USB, to warto wspomnieć, że jest ono również dostępne na magnetycznym mocowaniu urządzenia. Taka konfiguracja pozwala szybciej przymocować wideorejestrator do szyby i zaoszczędzić na czasie potrzebnym do przygotowania do jazdy.

 

Specyfikacja i możliwości Navitel R1050

 

Navitel R1050 działa w oparciu o procesor Mstar 8328, posiada sensor optyczny Sony IMX323 i obiektyw o szerokim polu widzenia (165 stopni). Materiały tworzone przez wideorejestrator są zapisywane na karcie microSD, w którą należy się dodatkowo wyposażyć. Filmy mają format MP4, a ich rozdzielczość wynosić może od 720p do 1080p w zależności od ustawień. Przy obu opcjach kwestia klatek na sekundę nie ulega zmianie: zarówno w jednym, jak i drugim przypadku mamy do czynienia z trzydziestoma. Wideorejestrator posiada magnetyczny uchwyt, który umożliwia szybki i łatwy montaż oraz obrócenie rejestratora o 360 stopni.

 

 

Poza tym do dyspozycji użytkownika producent oddaje opcję skorzystania z połączenia WiFi. Do obsługi wideorejestratora dedykowana jest bowiem specjalna aplikacja na smartfony, która umożliwia podgląd rejestrowanych materiałów, ustawienia oraz import multimediów. Wideorejestrator ma również wbudowany GPS, który pozwala określić prędkość, z jaką się poruszamy oraz wytypować lokalizację. To bardzo przydatne dane, które czynią nagranie wiarygodniejszym. R1050 posiada również zainstalowaną bazę fotoradarów i ostrzega przed przeszkodami na drodze, np. przed wzniesieniami.

 

Navitel R1050 w praktyce

 

Zaczynając przygodę z Navitel R1050, należy najpierw bardzo dokładnie przemyśleć, do którego miejsca na szybie najlepiej będzie przykleić mocowanie do tego sprzętu. Dzieje się tak z powodu ograniczonej mobilności tej części urządzenia, która spowodowana jest przylepem. W zestawie co prawda znajduje się zapasowa naklejka, lecz uważam mimo wszystko, że nie ratuje ona w tym temacie sytuacji. Z drugiej strony takie mocowanie nie jest pozbawione pozytywów. Jednym z największych jest bowiem stabilność nagrań, ale o tym później.

 

 

Navitel R1050 nie jest urządzeniem, które wymaga długiego studiowania instrukcji obsługi, gdyż jest całkiem intuicyjne. Na początku problem sprawia jedynie zapamiętanie funkcji, za które odpowiadają poszczególne przyciski, ale po kilkukrotnym użyciu całość staje się bezproblemowa. Menu zawarte w oprogramowaniu urządzenia jest czytelne, nie zawiera skomplikowanych opcji i raczej nie wprowadzi w tarapaty kogoś, kto omyłkowo źle coś ustawi. Każdą zmianę można bowiem wyłączyć, klikając przywrócenie ustawień domyślnych.

 

 

Bardzo łatwym i szybkim okazuje się być również zainstalowanie urządzenia w samochodzie. Po przyklejeniu mocowania i podłączeniu do niego kabla zasilającego, wystarczy tylko przyłożyć wideorejestrator do magnetycznego mocowania i po sprawie. Jeśli kabel zasilający jest podłączony do źródła zasilania, to R1050 powinien się odrazu uruchomić.

 

Aplikacja mobilna

 

Kamera samochodowa od Navitela posiada dedykowaną aplikację, którą można wykorzystywać chociażby do jej obsługi. Urządzenie jest bowiem wyposażone w moduł WiFi i to właśnie za pomocą WiFi można się z nim łączyć. Jednym z głównych zastosowań aplikacji jest podglądanie obrazu z wideorejestratora. Można jednak wykorzystywać ją również do ustawień urządzenia, importowania plików z wideorejestratora i innych. Powiedziałbym nawet, że to jest alternatywa dla ludzi, którzy nie potrafią przemieszczać się pomiędzy opcjami w menu.


Podgląd interfejsu aplikacji.

 

Jakość materiałów wideo

 

Navitel R1050 to ciekawie zapowiadające się urządzenie, po którym jednak nie należy się spodziewać jakości rodem z GOPRO. Pomimo tego, że żywiłem duże nadzieje w związku z tym sprzętem, niestety, ale poniekąd się na nim zawiodłem. Obraz oferowany przez wideorejestrator nie powala najlepszą jakością. Wydaje mi się, że nieco lepszymi osiągnięciami w tym temacie może pochwalić się recenzowany już przeze mnie na łamach tego portalu Navitel MSR700. Spójrzcie sami:

 

 

Moim zdaniem - które może być zgoła odmienne od Waszego - Navitel R1050 nie potrafi nawet podczas całkiem jasnego dnia w sposób wyraźny nagrywać elementów na drodze znajdujących się przed samochodem. Widać to nie tylko po tablicach rejestracyjnych, ale także po znakach drogowych. Trzeba się naprawdę mocno zbliżyć, żeby zidentyfikować oznaczenie na tablicach lub sprawdzić, co dokładnie znajduje się na znaku drogowym. Jakość nagrań tworzonych podczas dnia w tym wideorejestratorze jest, według mnie, co najmniej średnia. Inaczej sytuacja ma się do nagrań nocnych. O ile w innych wideorejestratorach, które recenzowałem, nagrywany krajobraz był słaby, o tyle w R1050 jest on całkiem dobrze widoczny.

 

Na nagraniach tworzonych przez Navitel R1050 znajdują się również dane informujące o dokładnej dacie i godzinie, w której film był nagrywany, o lokalizacji, a także o prędkości z którą poruszał się samochód z wideorejestratorem. Moim zdaniem to cenne dane, które mogą się przydać organom wyjaśniającym wypadki lub kolizje drogowe w znalezieniu winnego powstałych sytuacji drogowych.

 

 

Podsumowanie

 

Navitel R1050 zawiódł trochę moje oczekiwania, gdyż domniemywałem, że będzie jakościowo wyraźnie odstawał od Navitel R1000. Obejrzałem kilka nagrań tworzonych przez tamtą kamerę i na moje oko niewiele się one różnią. Mimo wszystko muszę powiedzieć, że R1050 warty jest uwagi z bardzo ważnego względu - posiada aktualną bazę fotoradarów, co może okazać się bardzo przydatnym elementem. Sprzęt alarmuje już sporo wcześniej o możliwości wystąpienia takowego utrudnienia na drodze, w wyniku czego kierowca ma szansę odpowiednio się przygotować. Bardzo mi się podoba wyświetlanie prędkości podczas jazdy, co prawda GPS w tym urządzeniu podaje zaniżoną wartość o kilka kilometrów na sekundę, lecz to typowe nawet w przypadku smartfonowych nawigacji, więc nie ma się czym przejmować. Ogólnie mówiąc, urządzenie jest intuicyjne w obsłudze, łatwe w demontażu (poza mocowaniem), kompatybilne ze smartfonami i warte polecenia osobom, którym zależy na dobrej jakości wideo podczas nocnych nagrań.

Sławomir Matz

Student Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonata astronomii i nowych technologii.